Blog w ostatnim czasie dostał małej zadyszki, ale na szczęście sama Podróż Marzeń przebiegała bez najmniejszych problemów. W ciągu minionych 3 tygodni działo się w naszym życiu naprawdę wiele i ciężko było znaleźć choćby najmniejszą chwilę, aby nawet krótko napisać co u nas. Wtajemniczeni znają już szczegóły, a pozostali dowiedzą się wszystkiego w swoim czasie. Zapewniam was, że warto cierpliwie poczekać. Pora jednak wrócić do północnoamerykańskiej przygody, bo pozostało jeszcze sporo przygód do opisania. Na dobry początek ciąg dalszy odkrywania uroków parków narodowych Utah. Po wizycie w niesamowitych Arches i Canyonlands kolej na niepowtarzalny Bryce Canyon oraz niezwykle klimatyczny Zion.
poniedziałek, 28 listopada 2011
niedziela, 6 listopada 2011
Chwila relaksu w Glen Canyon
Pozostając nadal w Arizonie, zamieniliśmy kanion w wersji Grand na mniej popularny Glen Canyon. Mimo że na miejsce dojechaliśmy około 22, bez problemów znaleźliśmy miejsce na kempingu Wahweap usytuowanym tuż na brzegiem jeziora Lake Powell (21 za nockę, to przyzwoita cena za bardzo dobre warunki sanitarne oraz wyborną lokalizację). Rano powitały nas super widoki oraz upragnione słońce. Od samego rana grzało jednak tak mocno, że nie szło wytrzymać w namiocie, więc wszyscy na nogach byliśmy już około 8 godziny (do tej pory tylko mi zdarzało wstawać się tak wcześnie). Mając przed sobą piękny, słoneczny dzień, tym razem postanowiliśmy go spędzić w trochę mniej intensywny sposób. Zamiast pokonywać kolejne kilometry na nogach, w pobliskiej przystani wynajęliśmy kajaki - w końcu rękom tez się od życia coś należy.
Wewnątrz kanionu
poniedziałek, 31 października 2011
Przez Monument Valley wprost do wnętrza Grand Canyonu
Kolejnym punktem na mapie naszej Podróży Marzeń był Grand Canyon, czyli jedno z najważniejszych miejsc na turystycznej mapie Stanów Zjednoczonych (rocznie przyjeżdża tu około 5 milionów ludzi - dla porównania Yellowstone odwiedza "tylko" 3 miliony turystów, a cała Alaska gości ich niewiele ponad 700 tysięcy). Do parku narodowego postanowiliśmy zajechać od południowej strony, skąd ponoć najlepiej można docenić uroki tej gigantycznej dziury w ziemi. Aby tam dotrzeć, musieliśmy jednak na chwilę zamienić niesamowite Utah na nieodkrytą jeszcze Arizonę, gdzię położony jest kanion. Sam dojazd do Grand Canyonu zresztą też był nie lada atrakcją. Droga, która wybraliśmy wiodła bowiem przez jedyną w swoim rodzaju Monument Valley.
Droga do Monument Valley
wtorek, 25 października 2011
Kaniony, okna oraz łuki, czyli kraina skalnych tworów
Pozostawiwszy Salt Lake City za plecami ruszyliśmy na wschód w stronę parków narodowych Utah. Ten mormoński stan może się poszczycić wieloma, bardzo pięknymi miejscami, które objęte są narodową ochroną. My naszą wycieczkę po Grand Circle rozpoczęliśmy od dwóch mocno różniących się od siebie parków Arches oraz Canyonlands. Pierwszy z nich, to kraina dziwnych formacji skalnych, z których najważniejsze to okna oraz łuki (ang. arches, stąd nazwa parku). Drugi natomiast, to miejsce w którym królują rozległe kaniony, swą historią sięgające kilka milionów lat wstecz. 3 dni, które spędziliśmy w tamtej okolicy pozwoliły nam zobaczyć większość dostępnych rzeczy. Niemniej jednak pewnie i cały miesiąc by nie wystarczył, żeby poznać te parki na wskroś.
Rozległe tereny parku Canyonlands widziane z punktu widokowego Grand View
środa, 19 października 2011
Słone Miasto nad Słonym Jeziorem
Salt Lake City do samego końca nie było w planach naszej podróży. Tak naprawdę przyjechaliśmy tutaj wyłącznie dlatego, że Wojtek zamarzył sobie zobaczyć słone jezioro. Dokładniej mówiąc słoną pustynię, która niegdyś była słonym jeziorem. A że Salt Lake City było po drodze więc wpadliśmy tam na chwilę zobaczyć co słychać w państwie Mormonów. W Utah jest prawie jak w Polsce - 95% mieszkańców stanu jest Mormonami. Ciekawe tylko, czy tak samo jak w kraju nad Wisła większość z nich to wierzący, ale niepraktykujący.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
WSZYSTKO CO CHCIELIBYŚCIE ZNALEŹĆ NA BLOGU - KATEGORIE
alaska
(5)
birma
(5)
Borneo
(3)
ciekawostki
(10)
dania
(1)
donegal
(1)
drużyna L
(1)
festiwale
(8)
floryda
(2)
geocaching
(3)
góry
(3)
hiszpania
(4)
indonezja
(1)
islandia
(2)
kanada
(43)
konkurs
(1)
kopenhaga
(1)
kultura
(1)
malezja
(4)
maraton
(3)
marzycielska poczta
(1)
meksyk
(4)
muzyka
(5)
nba
(3)
nepal
(5)
niemcy
(1)
podróż marzeń
(29)
podróż w nieznane
(28)
podróże
(55)
polska
(6)
porady
(2)
road trip
(1)
rodzinka
(11)
singapur
(1)
sport
(16)
sumatra
(1)
tajlandia
(6)
triathlon
(3)
usa
(26)
włochy
(3)
zachodnia irlandia
(5)
zielona wyspa
(22)
zwierzaki
(5)
życie
(39)