Pokazywanie postów oznaczonych etykietą triathlon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą triathlon. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2012

Triatlon - to brzmi dumnie.

Zbyt dużo wolnego czasu sprawia, że głupie pomysły przychodzą do głowy. Kolejny raz mogłem się o tym przekonać tuż po przyjeździe do Irlandii na początku roku. Byłem wtedy jeszcze w trakcie szukania pracy więc miałam sporo wolnego. Byczenie się na kanapie przed telewizorem zupełnie nie jest w moim stylu, zacząłem więc rozkmniniać jaki by tu cel przed sobą postawić, żeby skutecznie zmotywować się do działania. Inna sprawa, że lubię podejmować nowe wyzwania, dlatego po dwóch fantastycznych przygodach z maratonami (dla zainteresowanych: historia debiutu w Barcelonie oraz relacja z biegu ulicami Toronto), trzeba było zabrać się za coś nowego. Tak oto narodził się w mojej głowie pomysł startu w triatlonie.

poniedziałek, 14 marca 2011

ADHD, czyli co zrobić gdy rozpiera cię energia?

Od samego początku pobytu w Toronto, nie mogłem spokojnie usiedzieć na tyłku. Mam taki wrodzony defekt, że jeśli przez jakiś czas się nie poruszam, nie pogram lub nie pobiegam, to rozpiera mnie energia. Tak było praktycznie zawsze. W dzieciństwie, mając jakoś 13 lat, kiedy rodzice zabierali mnie i Wojtka na działkę warzywną, to z powrotem biegłem sobie jakieś 2.5 kilometra - tak tylko dla rozrywki (Wojtek zapewne wspomina te przebieżki w mniej pozytywny sposób). W szkole średniej, gdy pracując jako kelner w Poddąbiu, potrafiłem pobiec plażą do znajomych w Ustce i wrócić do pracy na 1 po południu - łącznie robiąc prawie 20 kilometrów. Inna sprawa, że po tym wyczynie nie mogłem złożyć nóg i przez kilka dni chodziłem jak kowboj). Na studiach w Poznaniu, kiedy zdarzało się, że wracałem z imprezy do domu koło godziny 5 nad ranem, a wstawałem już o 7, żeby nie spóźnić się na koszykówkę na Młynie (a chodziłem sam z siebie, bo wf nie były już obowiązkowe).


środa, 28 lipca 2010

Aquathlon w Bray

Około 2 miesiące temu postanowiłem spróbować swoich sił w triatlonie na dystansie olimpijskim (dla niewtajemniczonych zawody te składają się z trzech konkurencji, tzn. pływania 1.5km, jazdy na rowerze 40km i biegania 10km). Start planuję na koniec sierpnia, jednak wcześniej postanowiłem sprawdzić się w aquthlonie (zwanym również duathlonem, ze względu na fakt, że ograniczony jest jedynie do dwóch konkurencji).


WSZYSTKO CO CHCIELIBYŚCIE ZNALEŹĆ NA BLOGU - KATEGORIE

alaska (5) birma (5) Borneo (3) ciekawostki (10) dania (1) donegal (1) drużyna L (1) festiwale (8) floryda (2) geocaching (3) góry (3) hiszpania (4) indonezja (1) islandia (2) kanada (43) konkurs (1) kopenhaga (1) kultura (1) malezja (4) maraton (3) marzycielska poczta (1) meksyk (4) muzyka (5) nba (3) nepal (5) niemcy (1) podróż marzeń (29) podróż w nieznane (28) podróże (55) polska (6) porady (2) road trip (1) rodzinka (11) singapur (1) sport (16) sumatra (1) tajlandia (6) triathlon (3) usa (26) włochy (3) zachodnia irlandia (5) zielona wyspa (22) zwierzaki (5) życie (39)