czwartek, 22 listopada 2012

Na krańcach Irlandii.

Niezbyt porywający wschód, brytyjska północ, rewelacyjny zachód oraz umiarkowane południe - każdy z wymienionych kierunków poznaliśmy już dość dokładnie w związku z czym coraz trudniej znaleźć nam ciekawe miejsca na Zielonej Wyspie, do których jeszcze nie dotarliśmy. Nie oznacza to jednak, że takich miejsc nie ma. Znalezienie ich po prostu zajmuje nam teraz trochę więcej czasu.

środa, 14 listopada 2012

Teneryfa w słonecznych kadrach.

Aga: A może wybierzemy się na wakacje!
Daniel: Brzmi nieźle, tylko dokąd? Poczekaj niech zgadnę - ty już dokładnie wiesz gdzie?
Aga: No pewnie! Gdzieś gdzie będzie ciepło:)
Daniel: No tak, chyba mogłem się tego spodziewać.

Tak mniej więcej wyglądało planowanie naszego ostatniego wypadu. I choć początkowo zapowiadało się, że nawiedzimy Portugalię, to ostatecznie wylądowaliśmy ponad tysiąc kilometrów dalej na południe od półwyspu Iberyjskiego, na wulkanicznej Teneryfie. Sądziliśmy że kanaryjska wyspa niczym nas nie zaskoczy, szybko okazało się jednak, że byliśmy w błędzie.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Ryanair, czyli podniebna żenada.

Opłata za korzystanie z toalety podczas lotu, miejsca stojące w samolocie, a nawet "lody" dla męskiej części pasażerów lecącej biznes klasą. Te wszystkie jakże wyszukane pomysły to na szczęście póki co tylko kolejne próby zwrócenia uwagi na Ryanaira przez jego ekscentrycznego dyrektora generalnego. Zdarzyło mu się nawet publicznie nazwać swoich klientów idiotami. Sami powiedzcie, jak tu nie lubić tego gościa.

Jakże pomysłowe rozwiązanie problemu płatnych toalet.

środa, 24 października 2012

Geocaching po Hiszpańsku

Co byście powiedzieli na skrytkę umieszczoną na szczycie wulkanu albo kryjówkę zlokalizowaną w sąsiedztwie jednego z najbardziej rozpoznawalnych obiektów sportowych? Brzmi bardzo oryginalnie. Tak właśnie wyglądała nasza zabawa w geocaching podczas wakacji w Madrycie i na Teneryfie. Według nas jest to idealny sposób, aby jeszcze bardziej uatrakcyjnić sobie poznawanie nowych miejsc.

GPS-owe zabawy na wysokościach.

czwartek, 18 października 2012

Madryt z perspektywy kanapy.

Czytając powyższy tytuł część z was pewnie pomyślała, że trafiliśmy na jakiś ciekawy dokument o stolicy Hiszpanii i teraz chcemy wam go przybliżyć. Nic z tych rzeczy. W zeszły weekend, po kilku nieudanych próbach, udało nam się w końcu dołączyć do grona couchsurferów. Domyślam się, że dla wielu z was temat ten nie jest to nowy, ale jestem również przekonany, że nadal istnieje spora grupa ludzi, która o surfowaniu na kanapie nigdy słyszała. Jedni i drudzy znajdą jednak tutaj coś dla siebie. Pierwsi będą mogli przeczytać o tym jak to się robi w Madrycie, podczas gdy reszcie postaramy się trochę przybliżyć ideę couchsurfingu.

Przyjaźń polsko-hiszpańska.

WSZYSTKO CO CHCIELIBYŚCIE ZNALEŹĆ NA BLOGU - KATEGORIE