Około 2 miesiące temu postanowiłem spróbować swoich sił w triatlonie na dystansie olimpijskim (dla niewtajemniczonych zawody te składają się z trzech konkurencji, tzn. pływania 1.5km, jazdy na rowerze 40km i biegania 10km). Start planuję na koniec sierpnia, jednak wcześniej postanowiłem sprawdzić się w aquthlonie (zwanym również duathlonem, ze względu na fakt, że ograniczony jest jedynie do dwóch konkurencji).

środa, 28 lipca 2010
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Connemara & Achill 2010
Prawie 1000 kilometrów przejechanych w 4 dni, tyle potrzeba nam było na odkrycie uroków Connemary oraz jej najbliższych okolic. Mimo że byliśmy w tym miejscy rok wcześniej, bardzo chętnie powróciliśmy do tej przepięknej irlandzkiej krainy, aby ponownie zachwycać się nietkniętym jeszcze przez człowieka krajobrazem zachodniej części wyspy.


czwartek, 22 kwietnia 2010
Maraton BCN 2010
Pomysł ukończenia maratonu zrodził się w mojej głowie już nie pamiętam dokładnie kiedy, ale gdzieś podczas studiów. Od tego czasu pragnienie to rosło w siłę i stawało się co raz większe, aż w końcu zamieniło się w moje marzenie. Marzenie, które dość szybko miało okazję zostać zrealizowane. Jednak potrzeba było wielu godzin spędzonych na treningach, a także różnych wyrzeczeń aby to osiągnąć. Dla niewtajemniczonych dystans maratonu wynosi 42 kilometry i 195 metrów – więcej informacji i historię tego biegu znajdziesz TUTAJ.
niedziela, 16 sierpnia 2009
Długi weekend w hrabstwie Kerry
Kolejny długi weekend i kolejny pomysł na jego spędzenie poza domem. Jako że większość wartych zobaczenia miejsc w Irlandii znajduje się po jej zachodniej stronie, wybór celu podróży ograniczyliśmy właśnie do tej części wyspy. Innym kryterium była chęć Agi zobaczenia delfinów, dlatego zdecydowaliśmy się na hrabstwo Kerry, a dokładniej park narodowy w Killarney oraz półwysep Dingle. Szykowanie się zaczęliśmy od znalezienia miejsc noclegowych, w których przyjęto by z otwartymi rękami nie tylko nas, ale także i naszego małego potwora. Trochę czasu nam to zajęło, ale w końcu udało nam się trafić na odpowiednie lokum. Pozostała część przygotowań przebiegła gładko i w sobotę rano, z rowerami w bagażniku, niewielkim prowiantem i ciuchami na tylnych siedzeniach oraz mną i Agą wraz z Lucky w nogach, ruszyliśmy przed siebie.
%20001.jpg)
%20001.jpg)
poniedziałek, 6 lipca 2009
Moherowe Klify - reaktywacja
Lato tuż tuż więc Daniel uznał, że należy nam się krótki wakacyjny wypad. Wybór padł na zachodnie wybrzeże Irlandii, a konkretnie na Moherowe Klify (ang. Cliffs of Moher) i Park Narodowy Connemara w hrabstwie Galway. Raz już mieliśmy okazję być na Klifach Moheru, ale niestety irlandzka pogoda nas nie rozpieszczała wtedy, i nie dość że padało i wiało tak, że trudno było się utrzymać na nogach, to dodatkowo jeszcze była taka mgła, że klify zobaczyliśmy dopiero na zdjęciach w centrum turystycznym. Mieliśmy jednak nadzieję, że tym razem kapryśna pogoda nie pokrzyżuje nam planów i w końcu zobaczymy ten jeden z najpiękniejszych zakątków Zielonej Wyspy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
WSZYSTKO CO CHCIELIBYŚCIE ZNALEŹĆ NA BLOGU - KATEGORIE
alaska
(5)
birma
(5)
Borneo
(3)
ciekawostki
(10)
dania
(1)
donegal
(1)
drużyna L
(1)
festiwale
(8)
floryda
(2)
geocaching
(3)
góry
(3)
hiszpania
(4)
indonezja
(1)
islandia
(2)
kanada
(43)
konkurs
(1)
kopenhaga
(1)
kultura
(1)
malezja
(4)
maraton
(3)
marzycielska poczta
(1)
meksyk
(4)
muzyka
(5)
nba
(3)
nepal
(5)
niemcy
(1)
podróż marzeń
(29)
podróż w nieznane
(28)
podróże
(55)
polska
(6)
porady
(2)
road trip
(1)
rodzinka
(11)
singapur
(1)
sport
(16)
sumatra
(1)
tajlandia
(6)
triathlon
(3)
usa
(26)
włochy
(3)
zachodnia irlandia
(5)
zielona wyspa
(22)
zwierzaki
(5)
życie
(39)