czwartek, 22 kwietnia 2010

Maraton BCN 2010

Pomysł ukończenia maratonu zrodził się w mojej głowie już nie pamiętam dokładnie kiedy, ale gdzieś podczas studiów. Od tego czasu pragnienie to rosło w siłę i stawało się co raz większe, aż w końcu zamieniło się w moje marzenie. Marzenie, które dość szybko miało okazję zostać zrealizowane. Jednak potrzeba było wielu godzin spędzonych na treningach, a także różnych wyrzeczeń aby to osiągnąć. Dla niewtajemniczonych dystans maratonu wynosi 42 kilometry i 195 metrów – więcej informacji i historię tego biegu znajdziesz TUTAJ.

niedziela, 16 sierpnia 2009

Długi weekend w hrabstwie Kerry

Kolejny długi weekend i kolejny pomysł na jego spędzenie poza domem. Jako że większość wartych zobaczenia miejsc w Irlandii znajduje się po jej zachodniej stronie, wybór celu podróży ograniczyliśmy właśnie do tej części wyspy. Innym kryterium była chęć Agi zobaczenia delfinów, dlatego zdecydowaliśmy się na hrabstwo Kerry, a dokładniej park narodowy w Killarney oraz półwysep Dingle. Szykowanie się zaczęliśmy od znalezienia miejsc noclegowych, w których przyjęto by z otwartymi rękami nie tylko nas, ale także i naszego małego potwora. Trochę czasu nam to zajęło, ale w końcu udało nam się trafić na odpowiednie lokum. Pozostała część przygotowań przebiegła gładko i w sobotę rano, z rowerami w bagażniku, niewielkim prowiantem i ciuchami na tylnych siedzeniach oraz mną i Agą wraz z Lucky w nogach, ruszyliśmy przed siebie.


poniedziałek, 6 lipca 2009

Moherowe Klify - reaktywacja



Lato tuż tuż więc Daniel uznał, że należy nam się krótki wakacyjny wypad. Wybór padł na zachodnie wybrzeże Irlandii, a konkretnie na Moherowe Klify (ang. Cliffs of Moher) i Park Narodowy Connemara w hrabstwie Galway. Raz już mieliśmy okazję być na Klifach Moheru, ale niestety irlandzka pogoda nas nie rozpieszczała wtedy, i nie dość że padało i wiało tak, że trudno było się utrzymać na nogach, to dodatkowo jeszcze była taka mgła, że klify zobaczyliśmy dopiero na zdjęciach w centrum turystycznym. Mieliśmy jednak nadzieję, że tym razem kapryśna pogoda nie pokrzyżuje nam planów i w końcu zobaczymy ten jeden z najpiękniejszych zakątków Zielonej Wyspy.

poniedziałek, 11 maja 2009

Wakacje na Sardynii


Pomysł na wypad do Alghero na Sardynii zrodził się spontanicznie, A że większość najlepszych pomysłów i imprez to właśnie te spontaniczne, tak i ten skazany był na powodzenie. Lecąc w kierunku słonecznych plaż na morzu Śródziemnym mieliśmy okazję podziwiać białe szczyty alp, gdzie jeszcze pół roku temu szaleliśmy na narciarskich stokach (a także przy półkach z alkoholem) w Livigno.



poniedziałek, 29 grudnia 2008

White Power (Livigno '08)


Po zeszłorocznym wypadzie narciarskim na Słowację, w tym roku postanowiliśmy pojechać do Livigno we włoskich Alpach. Wyjazd zapowiadał się znakomicie. Zgłosiła się prawie ta sama ekipa co za pierwszym razem (brakowało jedynie Goliszków - nadrobimy następnym razem ziom) oraz dodatkowo około 50 osób od braciaka z poznańskiego AWF-u, dzięki czemu czuliśmy się jak na zimowym obozie sportowym. Poza tym różnicy pomiędzy Beskidami a Alpami chyba nikomu nie muszę opisywać.

WSZYSTKO CO CHCIELIBYŚCIE ZNALEŹĆ NA BLOGU - KATEGORIE